Materiały na e-mail
Ściągnij omówione tematy na nową maturę z WOS-u (za darmo)

Email
Imię
 
Globalizacja a bezrobocie PDF Drukuj Email
W artykule odpowiem na pytanie jakim zjawiskiem jest globalizacja, co za sobą niesie i już na wstępie zaznaczę, że moim zdaniem trudno jest jednoznacznie postawić tezę, że jest zjawiskiem dobrym lub złym, uważam, za lepsze powiedzieć, iż niesie za sobą więcej dobrego niż złego – i z tą tezą postaram się zmierzyć w tym referacie.

Wprowadzenie pojęcia globalizacji

Globalizacja oznacza zmiany w społeczeństwach i gospodarce światowej, które wynikają z gwałtownego wzrostu międzynarodowej wymiany handlowej i kulturalnej.

Globalizacja ma wpływ na zwiększenie handlu międzynarodowego oraz inwestycji zagranicznych spowodowanych znoszeniem barier oraz rosnących współzależności między państwami.

W bardziej szerokim znaczeniu odnosi się do rosnącej integracji i współzależności między jednostkami działającymi globalnie, na platformie społecznej, politycznej czy ekonomicznej. Gloalizacja prowadzi do utworzenia tzw. globalnych wiosek.

Zdefiniowanie terminu bezrobocia

Pojęcie bezrobocia jest bardzo nieprecyzyjne i istnieje wiele różnych metod mierzenia poziomu bezrobocia. Pierwszy i podstawowy miernik poziomu bezrobocia to podawana w procentach “stopa bezrobocia”.

Stopa bezrobocia

Stopa bezrobocia nie jest szczególnie precyzyjną miarą. Można temu zaradzić używając mierników takich jak stosunek ilości zatrudnionych do ludności w wieku ekonomicznie czynnym.

Stopa bezrobocia = Stosunek ilości bezrobotnych do
liczby wszystkich ludzi zdolnych do pracy (aktywni zawodowo)
Otrzymany wynik mnożymy razy 100%

Kto tworzy bezrobocie ? A kto ponosi koszty ?
Istnienie bezrobocia wiąże się z pewnymi kosztami. Kto ponosi te koszty?
1. Sami bezrobotni i ich rodziny - życie na lub poniżej granicy ubóstwa, z konsekwencjami dla zdrowia fizycznego i psychicznego.
2. Ogół społeczeństwa - koszty te to nie tylko wypłacane z naszych podatków zasiłki czy finansowanie kursów dla bezrobotnych i utrzymywanie urzędów pracy.

Koszty te to również powszechny wzrost poczucia zagrożenia, wzrost przestępczości, wzrost liczby zachorowań (a więc i kosztów opieki medycznej) spowodowany niedożywieniem, złymi warunkami mieszkaniowymi oraz rozchwianiem emocjonalnym bezrobotnych i ich bliskich; wreszcie: stagnacja gospodarcza spowodowana zanikiem siły nabywczej znacznej części ludności.

Kto natomiast tworzy bezrobocie? Odpowiedzi może być kilka:


1. Przedsiębiorcy, którzy zmniejszają zatrudnienie;

2. Konkurencja, która ich do tego zmusza;

3. Globalizacja, która rozszerza konkurencję na cały świat, sprowadzając płace i warunki pracy do najniższego wspólnego mianownika;

4. Koncentracja środków produkcji w rękach nielicznych - dzięki czemu coraz mniejsza liczba producentów zaspokaja większość popytu; pozostali ludzie pozostają bez pracy, której owoce ktoś chciałby (i mógłby) od nich kupić.
Wnioski są proste:
Koszty bezrobocia powinni pokrywać jego twórcy, czyli pracodawcy lub firmy, które ich wypychają z rynku (w tym pośrednicy, np. hipermarkety);

Kto więc powinien wziąć bezrobotnych na swoje utrzymanie?

• przedsiębiorcy likwidujący miejsca pracy
• politycy, którzy promują neoliberalizm.

Rozwój kapitalizmu polega na tym, że możliwości działania koncentrują się coraz bardziej w rękach elity, natomiast koszty są stale przerzucane na najbiedniejszych.
Dlatego biedni muszą pracować coraz ciężej, a bogaci mogą wykazać się coraz większym produktem brutto.
Prowadzi to do coraz większego uzależnienia ludzi nie posiadających środków produkcji (w niektórych krajach rozwijających się” pojawiło się już na nowo niewolnictwo, które harmonijnie współgra z tamtejszym kapitalizmem). Proces ten jest przyspieszany przez nasilające się zachęty do konsumpcji na kredyt - w ten sposób człowiek zaprzedaje korporacjom i bankom swoją przyszłość w zamian za pozorny dostatek w teraźniejszości.
Polska i globalizacja.
Z perspektywy bogatej i dostatniej Europy problemy globalizacji wyglądają inaczej, jako - co najwyżej - pewnego typu problem do rozwiązania.

Dlatego problemu bo o nim mowa na przykładzie Polski nie traktowałbym jako miernika oceny globalizacji.
Będąc jednak dokładnym rozszerzę pojecie globalizacji na polskie realia.

W Polsce coraz większa ilość osób dostrzega, że kapitalizm i Globalizacja rujnuje ich życie skazując na bezrobocie, brak perspektyw, bezprzykładny wyzysk.

Dziś w kapitalistycznej Polsce mamy 20% bezrobocie; ponad 60% firm nie płaci pensji na czas; choć teoretycznie nastąpił wzrost płac realnych to dotyczył on tylko niewielkiej części społeczeństwa, głównie menedżerów, większości robotników płace realne spadły. Tylko 14% społeczeństwa polskiego twierdzi, że w ostatnich latach, w wyniku transformacji ustrojowej, doświadczyło awansu materialnego.
Mnożą się przykłady kiedy międzynarodowe koncerny działające na polskim rynku podnoszą swoje zyski kosztem pracowników, rolników i środowiska naturalnego. Sieci wielkich supermarketów jak Auchan czy OBI ignoruje polskie normy prawa pracy i ustawodawstwo związkowe.

Firma Nestlé, znany potentat przemysłu spożywczego, którego roczne obroty w skali świata są dużo większe od budżetu Polski, oskarżany przez międzynarodowe organizacje o wspieranie pracy niewolniczej dzieci w Afryce, na przestrzeni ostatnich 10 lat zwolnił w Polsce (wykupując dobrze prosperujące przedsiębiorstwa jak Goplana czy Winiary) ponad 4 tysiące osób i odnotował wzrost obrotów z ok. 1 do 550 mln. euro rocznie. Koreański koncern Daewoo, którego władze wspierały reżim Ro Te Wu i dopuszczały się korupcji na skalę setek milionów dolarów, bankrutując pogrążył wiele polskich przedsiębiorstw, które wcześniej nabył. Daewoo Nysa Motor po strajku jaki miał miejsce w maju i czerwcu 2002 roku zwolniła wszystkich pracowników w ten sposób kompletnie dezorganizując lokalny rynek pracy. Kilka tysięcy osób musiało również odejść z FSO w Warszawie. W przemyśle hutniczym w wyniku liberalizacji i pod naciskiem Unii Europejskiej i zachodnich koncernów metalurgicznych w najbliższym czasie pracę straci prawdopodobnie ok. 30 tysięcy ludzi.

Pojęcie globalizacji u wielu ludzi wywołuje silne emocje. Moim zdaniem w dłuższym okresie Globalizacja niesie za sobą więcej dobrego niż złego.

Najważniejszym pytaniem, przed jakim tak naprawdę stoimy, jest zatem pytanie o to, jakie są efekty globalizacji i jaki jest ich charakter - czy są one korzystne czy szkodliwe.

Istotnym punktem rozważań o globalizacji jest kwestia, czy granice między państwami powinny stanowić barierę wymiany handlowej, wymiany, która na terenie kraju przebiega bez przeszkód.

Czy amerykańscy hodowcy zboża powinni mieć możliwość kupowania telefonów komórkowych od Finów? Czy tkacze z Ghany powinni mieć możliwość sprzedaży koszul i spodni swojego wyrobu niemieckim pracownikom przemysłu motoryzacyjnego?
Uważam, że odpowiedź na to pytanie brzmi "tak". Przeciwnicy globalizacji uważają, że odpowiedź brzmi "nie".
Oto kilka najczęsciej znalezionych i powtarzających w moim odczuciu mitów globalizacji.

"Globalizacja zmniejsza ilość miejsc pracy"

Polityka handlowa nie wpływa na liczbę miejsc pracy, ale na rodzaj wykonywanej pracy.

Dlaczego?

Eksport to w końcu tyle, ile płacimy za import, tak jak import to cena, jaką mieszkańcy innych krajów płacą za nasz eksport, więc obniżenie ilości importowanych dóbr przez nałożenie na nie ceł, skutkuje obniżeniem ilości dóbr eksportowanych, które są sprzedawane po to, by zapłacić za import.

Oznacza to zmniejszenie ilości miejsc pracy w przedsiębiorstwach czerpiących zyski z eksportu!!
"Globalizacja kieruje kapitał tam, gdzie płace są najniższe i wykorzystuje najbiedniejszych robotników"
Jeśli prawdą byłoby, że kapitał płynie tam, gdzie płace są najniższe oczekiwalibyśmy, że Burkina Faso i inne biedne kraje, gdzie płace są niskie, będą wprost tonąć od przypływu zagranicznych inwestycji. Takie twierdzenie można jednak łatwo zweryfikować. W latach 90-tych 81 procent amerykańskich inwestycji zagranicznych szło do trzech regionów świata: straszliwie biednej Kanady, zubożałej Europy Zachodniej i głodującej Japonii. Kraje rozwijające się (gdzie płace rosły) jak Indonezja, Brazylia, Tajlandia i Meksyk zbierały 18 procent. Reszta świata - w tym cała Afryka, była odbiorcą pozostałego 1 procenta. Inwestorzy kierowali swój kapitał tam, gdzie spodziewali się największych zysków, a na ogół taki zysk jest możliwy w krajach, gdzie dochody są najwyższe a nie najniższe. Ponadto, w przedsiębiorstwach zakładanych przez zagranicznych inwestorów na ogół płace są wyższe niż w przedsiębiorstwach krajowych, ponieważ zagraniczni inwestorzy chcą ściągnąć i utrzymać najlepszych pracowników.
"Globalizacja powoduje powrót do czasów braku cywilizacji w zakresie warunków pracy i standardów dotyczących ochrony środowiska"

Kolejną bzdurą jest twierdzenie, że kapitał idzie tam, gdzie standardy dotyczące warunków pracy i ochrony środowiska są najniższe. Wystarczy przytoczyć fakty.

Inwestorzy inwestują tam, gdzie mogą osiągnąć największe zyski, a na ogół jest tak w krajach, gdzie praca jest wykonywana w sposób najbardziej efektywny a ludzie są odpowiednio bogaci - bogatsi ludzie wymagają natomiast lepszych, a nie gorszych standardów ochrony środowiska i lepszych warunków pracy.

Praca w przedsiębiorstwach inwestorów zagranicznych jest na ogół bardzo poszukiwana, ponieważ zarówno wynagrodzenie, jak i warunki pracy są w nich lepsze niż w firmach krajowych.
"Globalizacja powoduje "amerykanizację" całego świata"
Jest rzeczywiście prawdą, że kultura Stanów Zjednoczonych jest przez wiele osób postrzegana, jako bardzo atrakcyjna i że niektórzy ludzie - zazwyczaj elity - przeciwstawiają się temu zjawisku.

Ale nie zapominajmy także o szaleństwie, jakie ogarnęło cały świat na punkcie małego angielskiego czarodzieja Harrego Pottera, albo fenomenie popularności japońskich pokemonów, tak powszechnym przed kilku laty wśród siedmiolatków z całego globu, podobnie jak i popularności japońskich bajek Manga, indyjskiego "Bollywood", jak i o wielu innych elementach kultury nie-amerykańskiej, które wzbogacają nas wszystkich i same siebie nawzajem; nie wspominając nawet o tajlandzkim jedzeniu, lub możliwości słuchania piosenek nagranych niemal we wszystkich językach świata. Jeśli kultury będą się zamykały na inne, nie będą się kontaktowały i na siebie wzajemnie wpływały, przestaną być kulturami ludzi, staną się eksponatami w muzeum. Globalizacja wzbogaca kulturę.
"Globalizacja powoduje nierówność"
Powody wzrostu lub zmniejszania się nierówności są złożone, ale niewątpliwie prawdziwe jest twierdzenie, że globalizacja powoduje nierówność: przepaść w poziomie dobrobytu między krajami, które mają zamknięte rynki i tymi, w których wolny rynek się rozwija. Nie jest to jednak ta nierówność, o której myślą antyglobaliści. W krajach, które otworzyły swoje gospodarki na handel i inwestycje, powstała klasa średnia, co oznacza raczej mniejsze niż większe różnice w dochodach mieszkańców.
Korzyści z globalizacji

Globalizacja prowadzi do pokoju przez zmniejszanie zachęt do tworzenia konfliktów
Wolny handel w sposób pokojowy łączy narody ze sobą. Stare powiedzenie mówi: "gdy przez granice nie mogą przejść towary, na pewno przejdą przez nie armie".

Handel tworzy dobrobyt

Wyobraźcie sobie, że ktoś stworzył maszynę, która pozwoliłaby na wypchnięcie jednymi drzwiami wszystkich rzeczy, które można mieć łatwo i tanio, podczas gdy przez drugie drzwi dostać można by rzeczy, które chce się mieć, ale ich lokalna produkcja jest droga. Australijczycy mogliby przepuścić hodowane przez siebie owce przez jedne drzwi, a w drugich dostarczane by im były samochody i kopiarki. A Japończycy mogliby wypchnąć magnetowidy i wieże stereo przez jedne drzwi a w drugich przyjmować ropę, zboże i samoloty. Maszyna ta to tak naprawdę... dziurą w granicy! Czy jest jednak jakaś różnica między funkcjonowaniem takiej maszyny a działaniem wolnego handlu?
Przynosi korzyści wszystkim
Nawet jeśli osoba w pierwszym rzędzie w tej sali w której teraz się znajdujemy na zajęciach jest we wszystkim co robi lepsza niż ja ( w co wątpię ) to oboje korzystamy na wolnej wymianie, jeśli i on, i ja specjalizujemy się w tym, co potrafimy robić najlepiej. Stary przykład z sekretarzem i prawnikiem jest prawdziwy nie tylko w biurze, ale w ogóle wszędzie. Prawnik może zarówno pisać pozwy, jak i pisać na maszynie lepiej niż sekretarz. Jednak obaj czerpią zysk z tego, że prawnik specjalizuje się w redagowaniu pozwów, co kosztuje mniej w sensie utraty korzyści z jego pisania na maszynie. Sekretarz natomiast specjalizuje się w przepisywaniu pozwów na maszynie, co kosztuje mniej w sensie straty jego zdolności prawniczych, gdyż sekretarz jest lepszy w przepisywaniu na maszynie niż w przygotowywaniu tekstów prawniczych. Ogólny zysk jest większy i każdy otrzymuje większy dochód.

To jeden z powodów, dla których handel jest również tak mocno związany z pokojem. Fakt, że ludzie postrzegają się nawzajem jako partnerzy we współpracy, z której wszyscy czerpią korzyści, a nie jako wrogowie, pozwala na istnienie społeczeństwa. " Handel jest podstawą naszej cywilizacji!"

Wolny handel jest najszybszym sposobem eliminacji zjawiska zatrudniania dzieci
Na całym świece pracuje blisko 250 milionów dzieci. Odsetek pracujących dzieci spadł jednak, a nie wzrósł wraz z rozwojem wolnego handlu i postępu globalizacji i to z dość oczywistych powodów.

Biedne kraje nie są biedne, bo pracują w nich dzieci. Przeciwnie - dzieci tam pracują, ponieważ są biedne. Gdy ludzie się bogacą, dzięki wzrostowi produkcji i wolnego handlu, posyłają dzieci do szkół zamiast na pola.

Globalny handel jest zatem najszybszym sposobem wyeliminowania zjawiska zatrudniania dzieci i zastąpienia go edukacją.
Wolny handel należy do podstawowych praw człowieka.
Antyglobaliści i protekcjoniści wychodzą z założenia, że mają prawo używać siły, by powstrzymać nas od brania udziału w wolnym handlu. Tymczasem podstawowe prawa powinny być takie same dla wszystkich ludzi, a prawo do wolnego handlu należy właśnie do podstawowych praw człowieka, z którego powinni móc korzystać wszyscy ludzie, bez względu na to, po której stronie graniczy akurat

Autor: Piotr Piekarzewski
Źródła:

Instytut globalizacji - http://www.globalizacja.org
Wolna Encyklopedia – http://www.wikipedia.org
Serwisy geograficzne - http://www.geografia.vel.pl i http://www.matura.net.pl

Wywiady: Tom G. Palmer, Dr Richard Mbewe, Jarosław Urbański
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »