Materiały na e-mail
Ściągnij omówione tematy na nową maturę z WOS-u (za darmo)

Email
Imię
 
Czy Polska powinna przystąpić do Unii Europejskiej PDF Drukuj Email
Czy Polska powinna przystąpić do Unii Europejskiej? Przeprowadź analizę argumentów „za” i „przeciw”. Które z nich i dlaczego będą decydować o Twoim wyborze?

    Unia Europejska jest organizacją powstałą oficjalnie w 1993 roku na mocy Traktatu z Maastricht. Jej idee sięgają jednak powstania Wspólnot Europejskich: WWiS oraz Euratom. Zakładają one współpracę międzynarodową, zwiększenie obronności krajów, przestrzeganie zasad demokratycznego państwa prawa oraz szeroko rozumianego rozwoju. Unia Europejska zrzesza już kilkanaście państw europejskich, które ratyfikowały ustawy międzynarodowe i podjęły starania otrzymania członkowstwa. W mojej pracy chciałabym podjąć temat dobrych i złych stron współuczestnictwa w tej organizacji.
Przeprowadzę analizę argumentów „za” i „przeciw” oraz postaram się wyrazić moje zdanie, czy Polska powinna przystąpić do Unii Europejskiej.
    Swojego czasu wśród Polaków wrzała dyskusja wokół pytania, czy Unia daje nam więcej możliwości czy raczej narzuca więcej ograniczeń. Chciałabym zacząć od stanowiska pierwszego, które dostrzega ogromne szanse w tego typu inicjatywach. Przede wszystkim daje nam szansę na rozwój naszego państwa. Polska jako kraj zniszczony oraz rozbity gospodarczo po wojnie, potrzebuje pomocy w rozwijaniu gospodarki wolnorynkowej oraz restrukturyzacji przemysłu czy rolnictwa. Ze strony Unii możemy liczyć na dofinansowanie eksportu żywności, a także pomoc finansową w zakresie unowocześniania zakładów produkcji. Dzięki przekazywanym środkom będziemy mieć także możliwość na rozbudowanie infrastruktury- na przykład autostrad, które są nam tak potrzebne. Organizacja zajmie się także ochroną środowiska oraz zabytków, które nie raz sięgają skali światowej. Państwo często nie ma pieniędzy na renowację skansenów czy miejsc sięgających bardzo odległej historii, które naprawdę warte są utrzymania w nienagannym stanie.
    Innym plusem będzie także rozwój dóbr nie tylko materialnych, ale i intelektualnych. Uczestnictwo w międzynarodowej organizacji otworzy przed nami granice innych państw europejskich, gdzie młodzi ludzie będą mogli podjąć pracę. Często jest ona na lepszych warunkach, więcej płatna oraz z możliwościami awansu i samorealizacji. Wyznacza to tak samo nowe perspektywy przed studentami, którzy mogą korzystać z wymian międzynarodowych oraz uczyć się za granicą w ramach programów takich jak Erasmus.
    Trzecim argumentem przemawiającym za tą tezą, jest poznawanie nowych krajów wraz z ich obyczajami i kulturą. Dzięki międzynarodowej wymianie intelektualnej mamy szansę na zwiększenie swojej wiedzy o świecie oraz na spojrzenie na pewne sprawy z innego punktu widzenia. Różnorodność kulturowa, narodowościowa, etniczna, która dzięki Unii rozszerza się poprzez wspólną pracę, naukę czy zawieranie przyjaźni, uczy nas tolerancji oraz wrażliwości na drugą osobę. Zaczynamy akceptować czyjąś odmienność, co prowadzi do zrównania ludzi w prawach.
    Odnośnie prawa, można powiedzieć, że Unia Europejska daje nam kolejne gwarancje przestrzegania praw człowieka oraz zasad demokratycznego państwa prawa. Stając się członkiem tej organizacji, należy podpisać szereg konwencji takich jak Międzynarodowy Pakt Praw Człowieka i Obywatela, stojący na straży równości i wolności jednostek. Dzięki Unii, w przypadku poczucia krzywdy, każdy obywatel może się zwrócić do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich czy złożyć skargę do Sądu Pierwszej Instancji działającego pod Trybunałem Sprawiedliwości. Pozwala to na swobodny rozwój instytucji demokratycznych w państwach członkowskich oraz nie daje obywatelom poczucia bezkarności.
    Ze wspomnianą wyżej kwestią wiąże się także poczucie bezpieczeństwa, nie tylko ze względu na obowiązujące prawo, ale ze względu na siłę militarną. Unia Europejska ma za zadanie bronić granic zewnętrznych, zgodnie z regułą suwerenności państw członkowskich. Koordynuje ona politykę zagraniczną i bezpieczeństwa w taki sposób, by nie zaogniać sporów, ale zaistniałe konflikty rozwiązywać drogą pokojową. Stara się także wypracować jedno stanowisko w konkretnych zagadnieniach międzynarodowych, na przykład w stosunkach z Rosją, która jest krajem o silnej światowej pozycji.
   
Kolejnym argumentem zwolenników wejścia do UE jest wprowadzenie wspólnej waluty-euro. Ma ono usprawnić płatności w większej części Europy, oraz zniwelować koszty wymiany walut. Dodatkowo, powinno dawać stabilność pieniądza i ułatwić wymianę towarów i kapitału na rynku. Umożliwi też mniej więcej porównanie poziomu życia oraz cen produktów w różnych krajach.
    Wprowadzenie euro posiada jednak tak samo wielu przeciwników. Ze zmianą waluty nie tylko liczą się jednorazowe koszty drukowania pieniędzy i wybijania monet, ale wiąże się to z podwyżką cen w sklepach, gdzie będą one zaokrąglane do większych sum. W przypadku niekorzystnego kursu złotówki, obywatele mogą wiele stracić na wejściu do strefy euro- płace przeliczane na nową walutę będą bardzo niskie.
    Drugim argumentem euro-sceptyków jest fakt obciążenia państwa składkami unijnymi. Polska jest dość zadłużona, a w dopinaniu budżetu problem pojawia się co roku, więc dodatkowe wydatki mogą mocno dać się we znaki. Nie jest też określone, w jakim stosunku pozostają nasze wpłaty do środków, które otrzymamy na różne cele. Kontrowersyjny może być sposób podziału pieniędzy unii, ponieważ kraje wnoszą różny wkład, a same mają różne potrzeby.
    Niepewność budzi również ujednolicanie prawa. Prowadzi to do absurdalnych zapisów na przykład określających kąt zagięcia banana, który dopuszczony jest do sprzedaży. Dużym zagrożeniem można nazwać też prymat prawa międzynarodowego nad konstytucjami państwowymi, co jest zapisane w jednym z ratyfikowanych traktatów. Niekiedy prawo unijne stoi w opozycji do narodowego i spory, które należy uznać za wiążące, są praktycznie nierozwiązywalne. Ze zwiększeniem liczby obowiązujących nas zapisów idzie jeszcze biurokratyzacja, będąca zmorą przedsiębiorców i zakładów pracy.
    Inną ważną kwestią jest, że zmiany, których oczekujemy, nie będą tak szybkie i efektywne, jak nam się może wydawać. Mamy słabe zaplecze gospodarcze, a reformy przydały by się zarówno w systemie sprawowania rządów jak i w oświacie czy służbie zdrowia. Także społeczeństwo nie jest do końca otwarte na nowe zasady, ponieważ odznacza się w pewnej mierze konserwatyzmem. Takie normy jak legalizacja związków homoseksualnych czy aborcji jest wciąż tematem tabu. Mamy dużo do zrobienia jeśli chodzi o zmiany w mentalności obywateli, dlatego też nowe perspektywy nie będą od razu w stu procentach wykorzystane.
    Kolejną rzeczą, o której należy pamiętać, jest wolny proces ustawodawczy w Unii. Ponieważ składa się na nią duża liczba państw, a ważne decyzje są podejmowane jednogłośnie, negocjowanie poprawek w przypadku braku zgody chociażby jednego członka jest czasochłonne. Ciężko dojść do kompromisu, ale też nie wolno wymuszać zgody na członkach, ponieważ nie było by to demokratyczne. Spotkania przedstawicieli krajów wymagają czasu oraz pieniędzy. Co więcej, tak ustanawiane prawo również działa wolniej, ponieważ petycja czy skarga obywateli czasami przechodzi przez kilka organów- najpierw administracji państwowej, dopiero potem ponadnarodowej. Także fakt, że jeden organ czy wręcz jeden człowiek jakim jest Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich dostaje listy z kilkunastu krajów, co staje się fizycznie niemożliwe do szybkiego rozpatrzenia, nawet przy wsparciu pomocników.
    Ostatnim problemem, jaki chciałam poruszyć, jest obawa przed nietrwałością organizacji, a z drugiej strony ograniczeniu suwerenności kraju. Mimo tego, że wiele mówi się o współpracy międzynarodowej, w razie zagrożenia zbrojnego czy kryzysu gospodarczego, wygrać mogą działania protekcjonalne. Oczywistym jest, że każdy kraj będzie chciał bronić przede wszystkim swojej niezależności i mimo udzielanych gwarancji, może nie udzielić pomocy innym państwom. Z drugiej strony w czasach prosperity, taka organizacja ogranicza suwerenność krajów, narzucając im niektóre prawa i żądając spełnienia pewnych wymogów. Uniemożliwia to w pewnej mierze samostanowienie.
    Biorąc pod uwagę wszystkie przytoczone tutaj argumenty, opowiadam się po stronie zwolenników wejścia do Unii Europejskiej. Uważam, że daje to nam przede wszystkim dużą szansę rozwoju na wielu płaszczyznach. Dominującą zaletą jest dla mnie otwarcie granic dla młodych ludzi pragnących pracować, zwiedzać, studiować za granicą. Moim zdaniem jest to pewne powiększenie swobody jednostek, a ponieważ bliska jest mi idea wolności, biorę to za duży plus. Inną przemawiającą do mnie rzeczą jest ogólny rozwój infrastruktury, kultury, gospodarki państwa, co działa już nie tyle jednostkowo, ale ogólnonarodowo dając szansę na wybicie się i ulepszenie danemu państwu. Według mnie Polska potrzebuje takiej możliwości, ponieważ znajdując się między Niemcami a Rosją zajmuje istotną pozycję. Powinniśmy podnosić swój statut na arenie międzynarodowej i pokazać, że warto się z nami liczyć. Dzięki temu rozwiniemy swój potencjał. Nie mniej ważne jest nauczenie Polaków tolerancji i odejście od sztywnych, konserwatywnych zasad. Za integracją europejską idzie także ateizacja państwa, co już powoli znajduje swoje odbicie wśród Polaków. Uważam, że laicyzacja państwa jest ważnym aspektem, nad którym powinniśmy popracować.
    Podsumowując, zagadnienie wejścia Polski do Unii Europejskiej ma swoich zwolenników i przeciwników. Wszyscy mogą wymienić ważne i konkretne argumenty, które należy wziąć pod uwagę. Nic dziwnego, że Unia budzi skrajne emocje- jest pierwszym tego typu eksperymentem, co może przemawiać zarówno na jej korzyść jak i niekorzyść. Jednak moim zdaniem, powinniśmy podjąć ryzyko próby integracji międzynarodowej, która może dać nam dużo dobrego. Nawet, jeżeli taka organizacja nie przetrwa długo, będziemy mogli uczyć się na jej błędach.

Autor: Anita Sparzyńska
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »