| Wiadomości | ||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
|
||||||
| Materiały na e-mail |
|---|
|
||
| Blog jako forma komunikacji politycznej na przykładzie posłów V kadencji Sejmu |
|
|
|
|
Definicja bloga
Blog (z ang. Weblog – pamiętnik, sieciowy dziennik) jest rodzajem strony internetowej, na której autor umieszcza swoje wpisy opatrzone datami, które wyświetlane są kolejno, poczynając od najnowszego. Strony te posiadają zazwyczaj system archiwizacji wpisów oraz możliwość ich komentowania przez czytelników. Bardzo często pojawiają się na nich zdjęcia lub inne formy graficzne oraz zestawy linków (tradycyjnie umieszczanych w bocznej kolumnie) do innych blogów polecanych przez autora (tzw. blogroll) oraz innych stron WWW. Ogół blogów, rozumianych jako medium komunikacyjne, określa się też często mianem „blogosfery”. Kolejną, niezwykle istotną cechą internetowego dziennika jest to, że edytuje go jedna osoba. Ma więc charakter bardzo osobisty, zwłaszcza że piszący najczęściej zamieszcza na nim swe przemyślenia, uwagi, komentarze, a nawet nagrania ilustrujące jego światopogląd. Blogi mogą być też wykorzystywane jako portale poświęcone określonej tematyce, narzędzie marketingu oraz interesującej mnie komunikacji polityczne1. Pierwsza fala popularności internetowych dzienników
Mam tu na myśli głównie Stany Zjednoczone przypada na lata 1996 – 1997. Bardzo szybko pojawiły się też pierwsze darmowe systemy do ich budowania, które umożliwiły dostęp do tej formy komunikacji praktycznie każdej zainteresowanej osobie. Blogi w Polsce
Za jedne z pierwszych polskich blogów można uznać felietony publikowane od 1997 roku w dziale „wolna Pagina” serwisu „Chip Online”, gdzie pod pseudonimami pisali dziennikarze magazynu komputerowego CHIP. W Polsce blogi zyskały popularność jednak nieco później, bo w 2001 – 2002 roku, kiedy działać zaczęły pierwsze polskie serwisy internetowe umożliwiające ich pisanie2. Znane blogi tematyczne
Jednymi z najbardziej znanych internetowych pamiętników politycznych są te pisane przez Kazimierza Marcinkiewicza. Pierwszy z nich założony został w lipcu 2006 roku i zatytułowany jest „Blog z Londynu”3. Drugi, założony miesiąc później jest już blogiem tematycznym, gdyż zatytułowany jest „Blog polityczny Kazimierza Marcinkiewicza”4. Jest on jednak o wiele mniej popularny, niż pierwszy z wymienionych przeze mnie dzienników, o czym wnioskuję na podstawie liczby zamieszczonych na nim komentarzy (ostatni wpis na blogu politycznym posiada ich jedynie 2, natomiast na blogu londyńskim aż 75). Proporcjonalnie do zainteresowania internautów, rośnie też liczba wpisów byłego premiera. Częściej pisuje on na swoim ”Blogu z Londynu” niż na „Blogu politycznym5, na którym najczęściej znajdują się wybrane z bloga londyńskiego wpisy o tematyce politycznej. Jak się wydaje, ilość wpisów jest także proporcjonalna do popularności Kazimierza Marcinkiewicza. Przez pierwsze 5 miesięcy funkcjonowania bloga londyńskiego (od lipca do listopada 2006 roku) zamieszczał on średnio ponad 11 wpisów w miesiącu, natomiast przez kolejne 5 miesięcy średnia ich liczba wynosiła niewiele ponad 6. Antyblog
Wspomniany wyżej blog londyński bardzo szybko doczekał się swojego antybloga6, na którym autor parodiował uprzednio cytowane wpisy byłego premiera, nie szczędząc przy tym złośliwych komentarzy. Antyblog działał niespełna miesiąc (założony został w tym samym dniu, co blog Marcinkiewicza, ostatni wpis miał natomiast miejsce w 2 sierpnia 2006 r.), ale mimo tego doczekał się także swojego antybloga zatytułowanego „Antyblog antybloga Kazimierza Marcinkiewicza”7. Tak krótki okres jego funkcjonowania, spowodowany był najprawdopodobniej przez zablokowanie niektórych wpisów, a także adresu przez portal Onet.pl, na którym zamieszczone są oba dzienniki, co jednak dementował redaktor naczelny Onet.pl – Michał Bonarowski, twierdząc że „portal nie ma żadnego interesu w likwidowaniu antybloga, zależy nam, żeby blog Kazimierza Marcinkiewicza wywołał jak największą dyskusję internautów. Z komentarzami internautów - również nieprzychylnymi - Kazimierz Marcinkiewicz będzie musiał radzić sobie sam”8. Blogi polskich posłów
Obecnie internetowy dziennik pisze 10 posłów. Najwcześniej założony został blog Pawła Grasia (PO), który powstał w lutym 2004 roku, najnowszy natomiast jest blog posła Mateusza Piskorskiego (Samoobrona) powstały 16 IV 2007 roku. Wszystkie dzienniki wyżej wspomnianych posłów mają bardzo podobny wygląd. Na stronie startowej znajdują się najnowsze wpisy, odnoszące się najczęściej do bieżących wydarzeń politycznych, nie brak w nich jest jednak odniesień do życia osobistego, a więc wpisów charakterystycznych dla standardowych pamiętników. Wszystkie poselskie blogi posiadają także archiwum, w którym po kliknięciu na interesującą nas datę pojawiają się wcześniejsze teksty. Bardzo często pojawiają się też notki biograficzne posłów oraz adresy innych stron internetowych (np. stron posłów, ich partii, czy innych polecanych blogów). Bardzo często (zwłaszcza na blogach chętnie odwiedzanych), pojawia się też statystyka, z której możemy się dowiedzieć ile osób dotychczas odwiedziło stronę oraz jaka jest liczba zamieszczonych dotąd komentarzy10. Żaden z opisywanych przeze mnie dzienników nie zawierał rozbudowanej galerii zdjęć lub innych obrazów graficznych. Jedynie poseł Tomasz Głogowski (PO) na swoich dziennikach zamieścił zdjęcie ślubne11. Tematyka poselskich blogów
Większość posłów na swych dziennikach porusza tematykę społeczno – polityczną. Najczęściej wpisy mają formę komentarzy odnoszących się do bieżących wydarzeń, w których posłowie przedstawiają swoje stanowisko w danej kwestii. Oprócz tego blogi pełnią bardzo ważną funkcję informacyjną. Dzięki nim posłowie nie tylko komunikują się z obywatelami przedstawiając im swoje stanowiska, ale także informują ich o mających mieć miejsce wydarzeniach. Za przykład może tu posłużyć dziennik posła Wojciecha Wierzejskiego, na którym znajdują się na przykład informacje o miejscach zbiórek na mające się odbyć manifestacje, czy o godzinach w jakich w danym medium poseł będzie udzielał wywiadu czy będzie uczestnikiem rozmowy16. Blogi pełnią też niezwykle ważną rolę podczas kampanii wyborczych. Wówczas to znaleźć na nich możemy programy partii politycznych, apele o oddanie głosu na dane ugrupowanie czy kandydata oraz większą niż zazwyczaj ilość wpisów atakujących politycznych konkurentów. Nierzadko pojawiają się też hasła wyborcze czy prezentowane wyniki sondaży17. Często też czytelnik odwiedzający blogi polityków może znaleźć zapisy przeprowadzonych z posłami wywiadów, informacje na temat godnych polecenia artykułów prasowych oraz elektronicznych, książek czy wartych do odwiedzenia stron internetowych. Nierzadko, zamieszczane są tu też różnego rodzaju oświadczenia, podziękowania czy apele do wyborców, takie jak choćby ten zamieszczony w dzienniku posła Szczypińskiego będący prośbą o uczestnictwo w wyborach samorządowych18. Blogi te mogą też pełnić funkcję swego rodzaju poradników, gdzie odwiedzający mogą zasięgnąć porady w kwestiach niekoniecznie dotyczących świata polityki. I tak na przykład na blogu posła Pawlaka znalazły się rady jak skutecznie zdać maturę z matematyki. Jak pisze poseł „Szkoły na ogół nie podają "technologii" rozwiązywania testu maturalnego czy gimnazjalnego. Po przejrzeniu kilkunastu zestawów maturalnych z matematyki wydaje się, że najbardziej obiecującą strategią będzie np. trzyetapowe podejście do zadań, każdy etap po około 40 minut”19. Dalej poseł wymienia poszczególne etapy oraz to, co uczeń chcący zdać na 5 powinien na każdym z nich zrobić. Charakter poselskich blogów
Niektóre dzienniki mają charakter bardzo humorystyczny. Najlepszym tego przykładem jest blog posłanki Senyszyn, który ma charakter stricte satyryczny. Posłanka, w formie luźnych przemyśleń komentuje na nim bieżące wydarzenia polityczne (skupiając się głównie na działalności partii Prawa i Sprawiedliwości oraz Ligi Polskich Rodzin), jednak jej komentarze utrzymane są w bardzo kąśliwym, humorystycznym tonie. Oprócz komentarzy, znaleźć tu także możemy inne formy wypowiedzi jak choćby stworzony przez posłankę, przy współudziale internautów, „Słownik podstawowych terminów erotyki IV RP”, gdzie alfabetycznie na nowo definiowane są hasła wiążące się ze sferą seksualności. I tak na przykład, według wyżej wspomnianego słownika edukacja seksualna definiowana jest jako – wszystko, czego nie powinniście wiedzieć o seksie, a kalendarzyk małżeński – ze względu na swą nieskuteczność jako jedyna dopuszczalna przez Kościół Katolicki forma antykoncepcji20. Dziennik ten znacznie odróżnia się od pozostałych swym o wiele mniej poważnym charakterem, będąc głównie satyrą na obecną polityczną sytuację w kraju. Rola blogów w polityce
Niewątpliwie internetowe dzienniki zaczynają pełnić dziś coraz większą rolę w komunikacji politycznej. Mimo iż są one o wiele bardziej „ubogie” od poselskich stron internetowych, gdyż zawierają jedynie teksty zamieszczane przez autora, to moim zdaniem ich ogromną zaletą jest personalistyczny charakter. Czytając bloga, bez względu na to czy jest on rzeczywiście pisany przez danego polityka, czy też jest tworem specjalisty od marketingu politycznego (takie zarzuty pojawiają się między innymi odnośnie dziennika Kazimierza Marcinkiewicza), mamy wrażenie rzeczywistego obcowania z danym posłem. Wydaje się nam, że poznajemy jego osobiste, „nie partyjne” myśli i poglądy, zwłaszcza, że jak już wspominałam na większości poselskich dzienników nie ma znaków graficznych partii czy innych odniesień, które na pierwszy rzut oka wskazywałyby na przynależność partyjną. Kiedy czytamy bloga, możemy odnieść wrażenie jakbyśmy wchodzili z danym posłem w rzeczywisty kontakt. Faktycznie obca osoba staje się nam znacznie bliższa, zwłaszcza gdy czytamy jej notatki odnoszące się do życia prywatnego, jak choćby tego, że wczoraj był dobry obiad, czy że syn dostał piątkę w szkole, albo te opowiadające o samopoczuciu, smutkach czy radościach. Poseł dzięki zamieszczaniu takich informacji jakby politykiem być przestaje, a staje się jednym z nas, zwykłym człowiekiem, któremu nie obce są zwykłe ludzkie sprawy, problemy czy rozterki. Żadne inne medium nie daje takiej możliwości odkrycia siebie, ale odkrycia w sposób w pełni kontrolowany i świadomy. Polityk komunikuje o sobie, ale komunikuje tylko to, co chce przekazać, świadomie kreując w ten sposób swój wizerunek. Nie ma tu niebezpieczeństwa „wypłynięcia” niechcianych komunikatów, wszystko pozostaje bowiem pod kontrolą osoby piszącej. Nie jest to jednak komunikacja jednostronna. Przeciwnie – obywatele dzięki istniejącej na większości blogów możliwości zamieszczaniu komentarzy, mogą praktycznie w kilka sekund po pojawieniu się wpisu, ustosunkować się do niego, wyrazić swoje zdanie, niechęć czy aprobatę. Często też komentarze zamieszczane przez czytelników, odnoszą się nie tylko do poselskich wpisów, ale także do siebie nawzajem dając częstokroć początek bardzo interesującym dyskusjom. Stają się więc blogi swego rodzaju forum wymiany poglądów pomiędzy wyborcami a politykiem (czasami posłowie ustosunkowują się do najbardziej kontrowersyjnych czy ciekawych komentarzy) oraz pomiędzy samymi wyborcami. Dzięki temu sprzężeniu zwrotnemu posłowie dostają informacje o sytuacji, nastrojach i poglądach swych wyborców, którzy czasem zwracają im uwagę na uchybienia w prawie czy podsuwają bardzo konkretne pomysły legislacyjne. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|




