| Wiadomo¶ci | ||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
|
||||||
| Materia³y na e-mail |
|---|
|
||
| Auschwitz widziany oczami m³odego cz³owieka |
|
|
|
|
Nie mo¿na czuæ siê Polakiem, je¿eli przynajmniej raz w ¿yciu nie zobaczy siê tego miejsca na w³asne oczy – podobnie, jak nie jest muzu³maninem ten, który nigdy nie odby³ pielgrzymki do ¶wi±tyni Allacha w Mekce. Mowa tu o KL (Konzentrationslager – z niem. „obóz koncentracyjny”) Auschwitz, znajduj±cym siê w niewielkim mie¶cie na po³udniu Polski, tj. w O¶wiêcimiu niedaleko od Krakowa. Z roku na rok przybywa tutaj coraz wiêcej zagranicznych „turystów”, g³ównie ¯ydów z Izraela, lecz nie tylko, bo równie¿ Anglików, Niemców, Hiszpanów, W³ochów czy Japoñczyków. Nacje, jakie codziennie tamtêdy przemykaj± pomiêdzy poszczególnymi blokami, s± obecnie bardzo ró¿norodne, a wci±¿ ich przybywa. Jest to powód do zadowolenia, ¿e wielu cudzoziemców pragnie zaznajomiæ siê z histori± naszego kraju, jak równie¿ przynajmniej czê¶ciowo uto¿samiæ z cierpieniem wszystkich tych, którzy w obozie tym zginêli lub zostali trwale pokaleczeni fizycznie b±d¼ psychicznie, lecz zastanawiaj±ce jest to, na ile ludzie ci traktuj± swój pobyt na terenie Auschwitz jako niesamowite wewnêtrzne prze¿ycie, odmieniaj±ce dotychczasowy ¶wiatopogl±d o sto osiemdziesi±t stopni, a na ile jako zwyczajn± wycieczkê po miejscach ka¼ni setek tysiêcy osób. Oby to pierwsze… Najbardziej ponure zakamarkiJu¿ sama droga, która wiedzie do KL Auschwitz, napawa strachem. Id±c pieszo z dworca PKP, ³atwo siê zgubiæ i pomyliæ obóz Auschwitz z Birkenau, czyli Auschwitz II, który to po³o¿ony jest w malutkiej wiosce pod O¶wiêcimiem, tj. w Brzezince. Oznakowania zdecydowanie nie s± najlepsze, dlatego te¿ warto pytaæ siê o drogê miejscowych ludzi.Birkenau bardzo ³atwo rozpoznaæ, i to ju¿ z daleka. Przede wszystkim przybywa do niego o wiele mniej ludzi ni¿ do Auschwitz, zapewne dlatego ¿e pozostawiono go w du¿o bardziej surowym stanie. Ponadto charakterystyczny jest dla niego widok bramy, do której wiod± ¶lepe tory kolejowe – znany z wielu zdjêæ oraz obrazków w podrêcznikach historycznych. W Birkenau przestrzeñ jest znacznie wyd³u¿ona, przewa¿aj± opuszczone baraki, niewiele jest ¶ladów ingerencji pracowników obozu. I o ile Auschwitz jest bardziej miejscem muzealnym, o tyle Birkenau sta³o siê ikon± ka¼ni ludzkiej, miejscem o wiele bardziej przygnêbiaj±cym, oddzielonym od reszty ¶wiata – takie odnosi siê wra¿enie, kiedy siê tam przebywa. Przed wej¶ciem do Auschwitz I znajduje siê ogromny parking, na którym zatrzymuje siê mnóstwo samochodów oraz autokarów, czêsto z zagranicznymi rejestracjami. W dalszej kolejno¶ci nale¿y udaæ siê do zewnêtrznego budynku, w którym grupy wycieczkowe pobieraj± specjalne s³uchawki oraz wynajmuj± przewodnika (mog± go wynaj±æ równie¿ osoby prywatne!). Wstêp na teren obozu jest bezp³atny. Wystarczy przej¶æ kawa³ek, aby ujrzeæ najs³ynniejsz± chyba bramê na ¶wiecie, z jeszcze bardziej znacz±cym napisem na niej wyrytym: „Arbeit macht frei” (niem. „Praca czyni wolnym”). Trudno uwierzyæ, ¿e w³a¶nie takie has³a g³oszono przybywaj±cym tutaj niegdy¶ wiê¼niom. Przewijaj±c siê pomiêdzy blokami, ciê¿ko jest przyzwyczaiæ siê do my¶li, ¿e podczas II wojny ¶wiatowej ginê³o tutaj tyle ludzi. ¯e w miejscu, gdzie dzi¶ s± uliczki, wówczas znajdowa³y siê specjalne place apelowe, na których kazano staæ skazanym po kilka godzin na mrozie, w upale, w cienkich ubraniach, w niepe³nych butach, w g³odzie. Tylko nieliczne bloki pozostawiono w stanie surowym, nienaruszonym. Praktycznie w ka¿dym z nich znajduj± siê obecnie eksponaty, przerobiono je na pomieszczenia o charakterze stricte muzealnym. W paru miejscach znajduj± siê sale audio-video, gdzie odbywaj± siê projekcje filmów dokumentalnych, z mo¿liwo¶ci± wybrania jêzyka, jakim pos³uguje siê nagrany g³os lektora. Jest wiele punktów, które przykuwaj± tutaj uwagê, zapadaj± w pamiêæ. W jednym z bloków, przechodz±c obok tablic informacyjnych, s³yszy siê w oddali echo jad±cego poci±gu. G³os ten przybiera na sile, w miarê poruszania siê w kierunku do¶rodkowym. Ostatecznie dochodzi siê do pomieszczenia, w którym umieszczony jest g³o¶nik, który nieustannie wytwarza oryginalne d¼wiêki, przez co ma siê wra¿enie, jakby zbli¿a³ siê kolejny transport z wiê¼niami. D¼wiêki te jeszcze d³ugo dzwoni± w uszach, nawet po opuszczeniu terenu obozu… Niezwykle ponurym widokiem s± galerie przedmiotów, które nale¿a³y kiedy¶ do ma³ych dzieci, a wiêc lalki, zabawki, ubranka, szczotki do w³osów. Nie mo¿na zapomnieæ równie¿ o „wystawie” skomponowanej z ludzkich w³osów. Do³±czone do niej informacje wykazuj±, ¿e ¶cinano je w celach przemys³owych – doskonale nadawa³y siê one na przyk³ad do produkcji materaców, a tak¿e innych produktów. Oprócz tego liczne zbiory skonfiskowanych dóbr, walizek, przedmiotów codziennego u¿ytku, kosztowno¶ci… Pseudoeksperymenty w obozieBlok nr 10 to miejsce niezwykle przygnêbiaj±ce. Znajdowa³ siê tu kiedy¶ „szpital”, w którym przeprowadzano na kobietach nieludzkie eksperymenty pseudomedyczne. Podejmowa³ siê ich Carl Clauberg, który w ten sposób chcia³ opatentowaæ nowe, tañsze i skuteczniejsze metody np. sterylizacji. Eksperymenty te doprowadza³y przewa¿nie do trwa³ego kalectwa lub obra¿eñ, nierzadko do ¶mierci pacjentek. Dzia³ania te odbywa³y siê pod pozorem badania ginekologicznego, a koñczy³y siê wprowadzeniem do narz±dów rodnych kobiet dra¿ni±cych ¶rodków chemicznych.Innym sposobem fizycznego okaleczania wiê¼niarek w KL Auschwitz by³o na przyk³ad wstrzykiwanie fenolu, nak³uwanie rdzenia krêgowego w¶ród osób chorych na zapalenie opon mózgowych, silne oparzenia cia³ oraz narz±dów wewnêtrznych powodowane dzia³aniem promieni Roentgena, sterylizacja operacyjna, podawanie doustnie (b±d¼ wstrzykiwanie w skórê) ¶rodków toksycznych. Do badañ tych chêtnie wybierano osoby m³ode i zdrowe, jednak w momencie (na skutek tych w³a¶nie zbrodniczych pseudoekperymentów), gdy stawa³y siê one nieprzydatne, niezdolne do pracy, niepotrzebne do dalszej serii badañ, chêtnie siê ich pozbywano, masowo dokonuj±c selekcji. Takie osoby trafia³y przewa¿nie do komory gazowej, a dalej do pieca krematoryjnego. Komory gazowe znajdowa³y siê na terenie obozu macierzystego (Auschwitz I), jak równie¿ pó¼niej, w dalszej kolejno¶ci, zbudowano cztery kolejne oraz piêæ krematoriów (planowano zbudowaæ sze¶æ) w Brzezince. Zanim jednak podjêto siê realizacji tego sposobu, poprzedzono j± licznymi badaniami, na ile metoda ta oka¿e siê skuteczna. Szybko siê okaza³o, ¿e nie ma szybszego ani bardziej „efektywnego” sposobu na masowe pozbycie siê zw³ok milionów ludzi, g³ównie pochodzenia ¿ydowskiego, jak w³a¶nie palenie cia³ w piecach krematoryjnych, które wpierw szybko traci³y ducha w komorach gazowych. Nieludzkie kary…Tych, którzy próbowali uciec lub w jakikolwiek inny sposób sprzeniewierzyæ siê administracji obozowej, traktowano jak ludzi najgorszej kategorii. Bez skrupu³ów wiêc zamykano takich „¶mia³ków” w bloku nr 11, gdzie te¿ znajdowa³y siê ciemnice. Tam te¿ wiê¼niowie zostawali zamykani w kilka osób w ciasnym pomieszczeniu, w którym nie by³o ¶wiat³a oraz sta³ego dop³ywu tlenu. Kary takie trwa³y od kilku do kilkunastu nocy, czasem nawet wymierzano j± na parê miesiêcy, w zale¿no¶ci od „wagi” pope³nionego czynu. Przewa¿nie skazywano ich tym samym na ¶mieræ g³odow± lub na skutek uduszenia.Innym typem wymierzanej kary by³a tzw. „kara s³upka”, która polega³a na wi±zaniu wiê¼niom r±k do ty³u i wieszaniu cia³a na wysoko¶ci, w wyniku czego przewa¿nie mdleli oni na skutek bólu spowodowanego zerwaniem ¶ciêgien ramion. Po odbyciu takiej kary „numer” nie móg³ ju¿ zazwyczaj pracowaæ, gdy¿ jego rêce stawa³y siê bezw³adne. Jako ¿e by³ on ju¿ nieprzydatny, niezdolny do robót, tote¿ przewa¿nie koñczy³ swój ¿ywot w komorze gazowej, gdzie gin±³ uduszony cyklonem B. ¦mieræ by³a wówczas natychmiastowa. Ci, których przy³apano na ucieczce, wieszano publicznie. Mia³a to byæ przestroga dla wszystkich tych, którzy chcieli spróbowaæ tego samego. By³y nieliczne przypadki, kiedy któremu¶ z wiê¼niów uda³o siê wydostaæ z obozu, najczê¶ciej w momencie pracy poza jego terenem. Nie by³o to wówczas trudne, lecz wi±za³o siê z licznymi negatywnymi konsekwencjami. W zamian za jednego uciekiniera karano na przyk³ad dziesiêciu niewinnych ludzi, tylko dlatego, ¿e pozwolono zbiec temu jednemu. Na parterze bloku 11 znajduje siê dziedziniec, który do dzi¶ znany jest jako ¦ciana ¦mierci. To tu dokonywano masowych egzekucji poprzez rozstrzelanie. Obecnie znajduj± siê tutaj tablice pami±tkowe, a zwiedzaj±cy pozostawiaj± w tym miejscu liczne kwiaty, li¶ciki i ró¿ne osobiste akcenty. Do historii przesz³y równie¿ s³ynne kary ch³osty, które równie¿ odbywa³y siê publicznie, podczas apeli. Wiêzieñ (lub wiê¼niarka), którego chciano w ten sposób ukaraæ, musia³ nagi ustawiæ siê w pozycji prostopad³ej, wyci±gaj±c rêce do przodu, a tu³ów opieraj±c o specjalny kozio³. Sam musia³ odliczaæ otrzymane razy po niemiecku, a kiedy siê pomyli³, baty zaczynano jeszcze raz, od nowa. Baty te wymierzano w po¶ladki twardymi kijami lub tzw. bykowcami, czyli biczami (¼ród³o: http://pl.auschwitz.org.pl – dzia³: „Kary i egzekucje”). Nie mo¿na nie wspomnieæ s³owem o wielkim bohaterze, dzi¶ uznanym za ¶wiêtego. By³ nim Maksymilian Maria Kolbe, zakonnik katolicki, który w czasie apelu, podczas selekcji, zg³osi³ siê do odbycia kary za innego wspó³wiê¼nia. Selekcji takich dokonywano przewa¿nie w momencie, gdy komu¶ z danego bloku b±d¼ komanda (grupy robotniczej) uda³o siê uciec, wówczas karano pozosta³ych mieszkañców danego bloku lub cz³onków komanda. Kolbe zg³osi³ siê do odbycia takiej kary, wobec czego zamkniêto go w ciemnicy bloku nr 11, gdzie nie by³o dostêpu do ¶wie¿ego powietrza, ¶wiat³a, wody ani po¿ywienia. Kiedy po dwóch tygodniach zastano go wci±¿ ¿ywego, wbito mu w serce zastrzyk fenolu, co spowodowa³o natychmiastowy zgon (¼ród³o: http://pl.auschwitz.org.pl – dzia³: „Kary i egzekucje”). … i „nagrody”Tych wiê¼niów, którzy wykazywali siê szczególnym pos³uszeñstwem i lojalno¶ci± wobec w³adz obozu b±d¼ niebywa³ym okrucieñstwem w stosunku do wspó³wiê¼niów, administracja KL Auschwitz chêtnie promowa³a i nagradza³a. Jednym z rodzajów takiej „premii” by³o awansowanie danego wiê¼nia na stanowisko blokowego. Blokowy odpowiada³ za porz±dek w swoim budynku, a tak¿e za wydawanie posi³ków czy wypêdzanie wszystkich na apele. Sam móg³ te¿ wymierzaæ kary b±d¼ wedle uznania przyznawaæ np. wiêksz± porcjê jedzenia, je¶li uzna³, ¿e kto¶ na to zas³u¿y³ (czyli by³ lojalny lub wyj±tkowo okrutny dla innych, podobnie jak on). Blokowy czu³ wyj±tkow± nienawi¶æ dla wspó³wiê¼niów, nigdy im nie wspó³czu³, sam te¿ by³ nienawidzony przez resztê „numerów”. W zamian jednak za odpowiedzialne podchodzenie do swoich obowi±zków, dostawa³ w³asn± celê do spania, lepsze ubranie, lepsze wy¿ywienie, egzystowa³ wiêc w znacznie korzystniejszych warunkach. W poszczególnych blokach panowa³a bowiem zaraza, szerzy³ siê tyfus, nie brakowa³o szczurów ani pche³, a stan sanitarny pozostawia³ wiele do ¿yczenia. Co prawda w ka¿dym znajdowa³y siê umywalnie oraz ubikacje, ale ich liczba by³a zbyt ma³a, dlatego mieszkañcy stali nierzadko w d³ugich kolejkach, a ponadto wszelkie swoje potrzeby fizjologiczne musieli za³atwiaæ na publicznym widoku. Poniewa¿ w celach by³o ciasno oraz ciemno, tote¿ czêsto deptano sobie w nocy po g³owach – i to butami brudnymi od ka³u, jak równie¿ wszelkich innych nieczysto¶ci.Specyficzn± form± nagradzania by³a przepustka do tzw. puffu. Puff mie¶ci³ siê w bloku nr 24 i by³ domem publicznym. Kobiety chêtnie siê do niego zg³asza³y, gdy¿ niczego przewa¿nie nie¶wiadome, szuka³y pracy lekkiej i niewyczerpuj±cej, w zamian za dobre warunki, a w taki w³a¶nie sposób j± rozreklamowywano. Wszystkie jednak musia³y przej¶æ bardzo dok³adn± selekcjê. Równie¿ mê¿czy¼ni, którzy przychodzi³y korzystaæ z ich us³ug (a mogli tylko ci, którzy zostali do tego upowa¿nieni, by³a to w³a¶nie swoista forma nagradzania najbardziej lojalnych wiê¼niów), równie¿ przechodzili szczegó³owe badania. By³o to jedno z nielicznych miejsc w obozie, gdzie pilnie strze¿ono, aby nie narodzi³a siê ¿adna zaraza czy epidemia. Mê¿czyznom wyznaczano czas, w którym mogli korzystaæ w us³ug kobiet, jak równie¿ dostawali szereg poleceñ co do stosowanych pozycji seksualnych, do czego te¿ musieli siê pilnie dostosowywaæ, poniewa¿ byli podgl±dani przez specjalnie wyprofilowane otwory w drzwiach. Kobiety, które pracowa³y w puffie, traktowane by³y na zupe³nie innych zasadach. Zawsze dostawa³y jedzenie, by³y czyste i dobrze ubrane, tote¿ z czasem zg³asza³o siê do niego coraz wiêcej chêtnych ochotniczek. Wiele z nich wykrada³o siê nocami ze swojego bloku i udawa³o do mê¿czyzn, z którymi mia³y romans, który nawi±zywa³ siê z klientami jeszcze w puffie. Je¶li taki romans wyszed³ na jaw, surowo karano, gdy¿ restrykcyjnie pilnowano czysto¶ci oraz zasad higieny (w bloku nr 24 mê¿czy¼ni dostawali zazwyczaj kondomy, które uniemo¿liwia³y zaj¶cie tym kobietom w ci±¿y oraz przenoszenie chorób wenerycznych drog± p³ciow±). Do kobiet tych inne wiê¼niarki ¿ywi³y szczególn± odrazê, poniewa¿ – jak ju¿ wspomniano powy¿ej – by³y one o wiele lepiej traktowane. One jednak rzadko kiedy narzeka³y na swoj± sytuacjê. Kilka s³ów podsumowania…Ka¿dy cz³owiek, na którym zastane tu eksponaty i widoki nie zrobi± najmniejszego wra¿enia, jest niezwykle pusty i zdegradowany poprzez swój wrodzony egoizm. I nie chodzi tu bynajmniej o to, by ostentacyjnie wyra¿aæ przy innych zwiedzaj±cych swój ¿al poprzez p³acz czy gesty okazuj±ce odczuwany wielki smutek. Tego rodzaju empatiê i wspó³czucie nale¿y prze¿ywaæ gdzie¶ w ¶rodku swej duszy. Pamiêtajmy jednak, ¿e jednorazowa zaduma nigdy nie wskazuje na prawdziw± szczero¶æ naszego emocjonalnego zaanga¿owania, gdy¿ je¶li pobyt w Auschwitz chocia¿by minimalnie nie wp³ynie na nasz± dalsz± egzystencjê, sposób postrzegania ludzi czy chocia¿by reagowania na g³upie dowcipy na temat ¯ydów, to znak, ¿e powinni¶my tam wróciæ – i to tyle razy, dopóty dopóki nie poczujemy siê mocniejsi, inni, lepsi. Tylko wówczas nasze ¿ycie stanie siê bogatsze, bo jakby mniej ja³owe – o ile narodzimy siê na nowo, buduj±c wszystko na podwalinach wra¿liwo¶ci na ludzk± krzywdê i chêci odkrywania wszelkich mrocznych b±d¼ makabrycznych u³amków historii naszego kraju. Nawet, je¿eli jest ona w wielu miejscach bolesna i nie do pojêcia, jak bardzo – cytuj±c Zofiê Na³kowsk± - „ludzie ludziom zgotowali ten los”… OPRACOWANIE: Marta Akuszewska BIBLIOGRAFIA: 1. Oficjalna strona KL Auschwitz: http://pl.auschwitz.org.pl/m/ ; dzia³ „Historia”: „Szpitale obozowe”, „Kary i egzekucje”, „Eksperymenty”, „Zag³ada”. 2. Irena Strzelecka „Oddzia³ kobiecy (Frauenabteilung) w mêskim obozie macierzystym w O¶wiêcimiu”, [w:] „Zeszyty O¶wiêcimskie – 20”, Wydawnictwo Pañstwowego Muzeum w O¶wiêcimiu, O¶wiêcim 1993, s. 34-37. |
| « poprzedni artyku³ | nastêpny artyku³ » |
|---|
|
||














