Materiały na e-mail
Ściągnij omówione tematy na nową maturę z WOS-u (za darmo)

Email
Imię
 
Historia współczesnego kapitalizmu PDF Drukuj Email
(Kluczem do poniższych rozważań jest książka Longina Pastusiaka pt.: „Świat kapitalistyczny po II wojnie światowej” – i to właśnie zawarte w niej informacje stanowią podłoże źródłowe dla niniejszego artykułu)

Piętno, jakie wywarła II wojna światowa


W trakcie II wojny światowej w bloku alianckim złączyły się wielkie siły militarne przeciwko państwo m osi, co ostatecznie zadecydowało o spektakularnym zwycięstwie koalicji antyhitlerowskiej nad Niemcami, Włochami oraz Japonią.
Dopóki więc trwał sojusz, zniknęła na moment wielka przepaść ideologiczna pomiędzy Europą Zachodnią oraz Ameryką Północną a drugą istotną potęgą – ZSRR. Pozorna przyjaźń nie przetrwała jednak próby czasu i już w kilka lat po zakończeniu działań wojennych i ostatecznej klęsce państw osi odżyły głęboko zakorzenione różnice i „żelazna kurtyna” podzieliła świat na dwa wzajemnie się od siebie izolujące obozy: kapitalistyczny i socjalistyczny. Ten pierwszy skupiony wokół tak wielkich potęg gospodarczych, które jako jedyne wyszły po wojnie absolutnie wzmocnione, i to pod każdym względem, jak: Stany Zjednoczone, Kanada oraz Australia. Drugi natomiast całkowicie uzależniony od ZSRR – jego decyzji, nakazów i zakazów. I tak oto, by możliwie skutecznie zahamować ekspansję fali socjalizmu w Europie starano się, aby niezbyt mocno osłabiać państwo niemieckie, które odtąd pozostawało pod protektoratem USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji Sowieckiej.
Komunistyczna część Niemiec wraz ze wschodnim Berlinem przemianowana została z czasem na NRD (Niemiecką Republikę Demokratyczną), zaś zachodnia, pozostająca w kręgu kapitalizmu – na RFN (Republikę Federalną Niemiec). W zasięgu wpływów ZSRR znalazła się również odległa terytorialnie Chińska Republika Ludowa (utworzona w 1949 roku) oraz wyspa Kuba.
W ten oto sposób II wojna światowa „osłabiła kapitalizm w tym sensie, że nie panował on już na ponad ¼ terytorium ziemi, na 1/3 jej ludności. W krajach, które wykruszyły się z systemu kapitalistycznego, znajdowała się 1/5 wszystkich zagranicznych inwestycji państw kapitalistycznych. Kraje te przestały istnieć dla systemu kapitalistycznego jako źródło surowców i jako rynek zbytu” (cytat pochodzi ze stron 6-7). Ponadto wyparcie faszyzmu sprawiło, że na znaczeniu zyskała demokracja parlamentarna w wydaniu kapitalistycznym. Pomimo wielu strat poniesionych podczas wojny, to właśnie świat kapitalistyczny najszybciej podniósł się z upadku, jak również odbudował swoją gospodarkę oraz zaczął święcić triumfy w ekonomicznym wyścigu z socjalizmem.

Stany Zjednoczone jako nowa potęga


Dominacja Stanów Zjednoczonych po zakończeniu II wojny światowej wyniknęła ze znacznej przewagi militarnej oraz z wyjątkowo korzystnej sytuacji ekonomicznej tego ogromnego państwa, w którym liczba ofiar wojennych wyniosła zaledwie ok. 407 tysięcy osób. Longin Pastusiak pisze, że „dochód narodowy Stanów Zjednoczonych wzrósł z 64 mld dolarów w 1938 r. do 160 mld dolarów w 1944 r., a udział tego kraju w przemysłowej produkcji świata kapitalistycznego wzrósł z 41,4% w 1937 r. do 62% w roku 1946, udział zaś w eksporcie świata kapitalistycznego wzrósł w ciągu 10 lat (1937 – 1947) z 14,2% do 32,5%, tzn. 2,3 razy i stanowił 1/3 eksportu wszystkich krajów kapitalistycznych” (cytat pochodzi ze strony 9).
USA miały najsilniejszą armię, dla której stworzono wiele baz na całym świecie, flotę oraz siły powietrzne, ponadto posiadały doskonałą sytuację finansową na tyle, by ostatecznie zerwać z tzw. izolacjonizmem w amerykańskiej polityce zagranicznej. Odtąd Stany Zjednoczone chętnie włączały się we wszelakie konflikty pomiędzy poszczególnymi narodami, pełniąc w nich rolę mediatora, oraz w inne prywatne sprawy wewnętrzne różnych państw nieobjętych wpływami socjalizmu. Rząd USA podjął się licznych inwestycji za granicą, zjednując sobie przy tym również nowych sojuszników, np. w dawnych koloniach angielskich lub francuskich położonych w Azji lub Afryce. Polityką tą kierowało kilka bardzo ważnych czynników: chęć zademonstrowania całemu światu swej niezrównanej potęgi (przykładem może być zrzucenie bomby atomowej na japońską Hiroszimę w sierpniu 1945 roku), rozszerzenie wpływów kapitalizmu (w wydaniu amerykańskim, tzw. porządek „Pax Americana”), a co się z tym ściśle wiązało – usilne hamowanie ekspansji socjalizmu, czego efektem stała się zimna wojna, za którą wzajemnie oskarżał siebie świat kapitalistyczny oraz komunistyczny. Dominację Ameryki w XX wieku Hanson Baldwin, komentator wojskowy, porównał do roli Rzymu, jaką pełnił on w starożytności.
Ożywiona polityka zagraniczna wyniknęła również z zetknięcia się ludności USA z nowymi kręgami kulturalnymi i z zafascynowania nimi – i tak żołnierze na frontach poznawali nieznane tereny i ludzi, zaś mieszkańcy Stanów Zjednoczonych wymieszali się z wieloma emigrantami, którzy opuścili swe państwa (bardzo różne, położone na wszystkich kontynentach) i przybyli do Ameryki w celu rozpoczęcia „lepszego życia”.

Rozłam pomiędzy blokami


Przez wiele lat (a właściwie do dzisiaj) nie udawało się ustalić, która ze stron opozycji – Związek Radziecki czy Stany Zjednoczone odpowiedzialne są za rozpoczęcie trwającej między nimi zimnej wojny. Początkowo żarliwie oskarżano o to ZSRR jako siłę, która cynicznie i sprytnie wykorzystuje dążenia narodowowyzwoleńcze różnych uciśnionych narodów po to, aby po udzieleniu im pomocy przejąć całkowitą kontrolę nad tworzącymi się w nich rządami. Ponadto zarzucano Sowietom, że militarnie narzucają swoją ideologię nowym państwom, a w NRD podsycają i umacniają działalność partii komunistycznych.
Dopiero po wielu latach nieco chłodniej odniesiono się do tej sprawy. Uznano bowiem, że ZSRR nie miał najmniejszego powodu, by narażać się Stanom Zjednoczonym, gdyż przecież był, jakby nie było, o wiele słabszy i militarnie, i gospodarczo, a ponadto uzyskał obietnicę udzielenia mu pomocy finansowej (jeszcze za czasów rządów Roosevelta, który był zwolennikiem współpracy z Rosją Radziecką). Według tej teorii Sowieci mogli jedynie chcieć wzmacniać swe bezpieczeństwo poprzez otoczenie swego olbrzymiego terytorium przez samych sojuszników.
Kiedy prezydentem Stanów Zjednoczonych został Harry Truman, różnice ideologiczne uległy znacznemu pogłębieniu, uruchomiona została tzw. twarda linia wobec ZSRR, którą umacniali dodatkowo liczni doradcy skupieni wokół nowej głowy państwa. Posunięcia wobec Sowietów okazały się druzgocąco godzące w ambicje i honor Rosji Radzieckiej: odmówiono jej pomocy militarnej w walkach z Japonią, jak również długoterminowych kredytów oraz zademonstrowanie swojej wielkiej siły jaką była bomba atomowa zrzucona kolejno na Hiroszimę i Nagasaki.
5 marca 1946 roku w swoim przemówieniu w Fulton premier Wielkiej Brytanii, Winston Churchill po raz pierwszy użył określenia „żelazna kurtyna”, które szybko zrobiło wówczas oszołamiającą karierę. Wypowiedział wtedy tak przecież słynne do dziś słowa: „Od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem opuściła się żelazna kurtyna w poprzek kontynentu. Poza tą linią znajdują się wszystkie stolice byłych państw środkowej i wschodniej Europy: Warszawa, Berlin, Praga, Wiedeń, Budapeszt, Belgrad, Bukareszt i Sofia – wszystkie te sławne miasta i zamieszkująca wokół nich ludność leżą – że się tak wyrażę – w strefie radzieckiej i wszystkie w takiej czy innej formie podlegają nie tylko wpływom radzieckim, ale kontroli z Moskwy w bardzo wysokim, niekiedy rosnącym stopniu. […] Rządy policyjne przenikają z Moskwy” (pierwowzór cytatu pochodzi z: „Zbiór dokumentów” 1946, nr 10-11, s. 303-305; L. Pastusiak przywołał go w swojej książce, gdzie znajduje się on na stronach 20-21).
To wezwanie uświadomiło Amerykanom, jak dużym niebezpieczeństwem jest ekspansja socjalizmu, więc podjęto natychmiast ogromne wysiłki, by wzmocnić Niemcy po to, aby to na nich zatrzymała się ostateczna granica wpływów ZSRR. W tym celu złączono wpierw strefę amerykańską i brytyjską (Bizonia), później dołączono do tego tworu również część francuską Niemiec – i tak oto wytworzyła się Trizonia. Wierzono bowiem, że naród niemiecki stanie się ich sojusznikiem w tej „przepychance”, ponieważ miał on już przecież „doświadczenie walki ze Wschodem” (s. 21).
Stany Zjednoczone, w obawie przed ewentualną utratą własnej niezależności, chętnie interweniowały w wojnie domowej toczonej w Turcji czy Grecji (między republikanami wspieranymi przez Jugosławię, Albanię oraz Bułgarię a rządem królewskim) oraz wikłały się w politykę państw Europy Zachodniej, traktując ją jako bastion, który należy bronić z całych sił, by nie doprowadzić do rozprzestrzenienia się komunizmu na resztę świata. Stąd też szereg różnych rodzajów pomocy i programów, np. „containment” jako proces „powstrzymywania” komunizmu (twórca George F. Kennan), „roll-back”, czyli „wypieranie komunizmu”, plan Marshalla czy tzw. doktryna Trumana, której oficjalnym przesłaniem było niesienie pomocy narodom walczącym przeciwko obcym siłom chcącym narzucić im swoją własną hegemonię. Oczywiste, że chodziło o socjalizm. Bardziej dalekosiężnym działaniem było utworzenie RFN czy masy sojuszy wojskowych, z których najważniejszym był – i jest po dzień dzisiejszy – Pakt Północnoatlantycki (w skrócie: NATO), utworzony w 1949 roku.

Plan Marshalla


5 czerwca 1947 roku George Marshall, ówczesny sekretarz stanu USA, zapowiedział program, w jaki sposób Stany Zjednoczone mogą pomóc w odbudowie gospodarki państwom Europy Zachodniej (dlatego, że to w niej skoncentrowały się wysiłki USA w walce z socjalizmem, a nie np. w Ameryce Łacińskiej, która była w jeszcze gorszej sytuacji ekonomicznej niż gdziekolwiek indziej). Tym bardziej, że we Włoszech czy we Francji komuniści mieli swoje mandaty w parlamencie, toteż panicznie obawiano się kolejnych rewolucji. Zaproponowano więc kredyty na rozwój przemysłu. Longin Pastusiak pisze przy tym jednak: „Nie była to oczywiście pomoc bezinteresowna. Kraje korzystające z niej musiały spłacić pożyczki, wyrazić zgodę na amerykańską kontrolę nad sposobem wykorzystania przyznanych kredytów oraz przyjąć towary według cen podyktowanych przez monopole amerykańskie. Stany Zjednoczone pozbywały się w ten sposób nadwyżek towarów i otwierały rynek zbytu dla przemysłu USA” (cytat ze s. 26). Koronnym punktem planu Marshalla był nakaz maksymalnego ograniczania kontaktów handlowych z ZSRR, co przyczyniło się do tego, że państwa socjalistyczne zostały zmuszone do odrzucenia tej propozycji pomocy.

Sojusze wojskowe


Zimna wojna doprowadziła do stanu nieustannego niepokoju o własną niezależność i bezpieczeństwo. Stąd zrodziła się konieczność międzynarodowej współpracy, dlatego też już 4 kwietnia 1949 r. w Waszyngtonie utworzono Pakt Północnoatlantycki (NATO), którego pierwszymi sygnatariuszami byli: USA, Holandia, Anglia, Kanada, Włochy, Francja, Luksemburg, Belgia, Norwegia, Islandia, Dania i Portugalia, a od 1952 r. również i Grecja oraz Turcja, zaś od 1955 r. także RFN (w wyniku podjęcia decyzji o remilitaryzacji zachodnich Niemiec).
W ramach NATO Stany Zjednoczone podpisywały szereg sojuszy, po kolei z: Wielką Brytanią, Francją, Belgią, Holandią, Luksemburgiem, Danią, Norwegią i Portugalią (łącznie z 42 państwami).
Kolejnym sojuszem wojskowym był Pakt Rio di Janeiro, zwany w skrócie RIO, utworzonym w 1947 r. i skupiającym w sobie kraje Ameryki Łacińskiej oraz Stany Zjednoczone. Następnym – Pakt Wojskowy Pacyfiku, czyli ANZUS z 1951 r., skupiający w sobie USA, Nową Zelandię i Australię). W 1954 r. powołano do życia Pakt Azji Południowo-Wschodniej, zwany SEATO, zaś w 1956 r. – Pakt Centralny (lub Bagdadzki), zwany CENTO, który skupił w swoim zasięgu rejon Bliskiego Wschodu oraz Morza Śródziemnego (źródło: s. 32-33).
Działania Stanów Zjednoczonych wobec zachodnich Niemiec, zmierzające do odbudowania ich potęgi, były z niepokojem śledzone przez państwa Europy Zachodniej, które bały się takiego obrotu sprawy, mając wciąż złe wspomnienia z okresu wojny, jednak Stany Zjednoczone były w stanie narzucić im wszystko.

Wschód a Zachód – nowy rozdział w stosunkach


Począwszy od 1956 r., kiedy na Egipt nastąpiła agresja angielsko-francusko-izraelska (w związku z upaństwowieniem Kanału Sueskiego przez władze egipskie, a w którym miały swe udziały powyższe państwa), nastąpiło pewne rozluźnienie w stosunkach między ZSRR a USA. Podczas debaty nad potępieniem tej inwazji oba te kraje wspólnie skrytykowały działanie Francji i Anglii. Stany Zjednoczone nie włączyły się w tę walkę, ponieważ nie widziały w tym najmniejszego sensu – nie posiadały żadnych akcji w Towarzystwie Kanału Sueskiego, a ponadto nie chciały się narażać krajom afrykańskim. Oprócz tego Amerykanie zdali sobie sprawę, że nie są na tyle bezpieczni, odkąd Rosjanie po raz pierwszy w 1957 r. wystrzelili radzieckiego sputnika, czyli sztucznego satelitę oraz w 1961 r. człowieka w kosmos, co uświadomiło reszcie kapitalistycznego świata, że dla Sowietów nie ma granic, których nie daliby rady przekroczyć. To wszystko przełożyło się na to, że Stany Zjednoczone zaczęły dążyć do polepszenia stosunków ze Związkiem Radzieckim, czego wynikiem mogą być np. pertraktacje prezydenta Kennedy’ego z Nikitą Chruszczowem, co w 1963 r. zakończyło się podpisaniem układu „w sprawie częściowego zaprzestania prób jądrowych” (cytat ze s. 40).

W stronę integracji


25 marca 1957 r. utworzono Europejską Wspólnotę Gospodarczą, w której skład weszły: Francja, RFN, Włochy, Luksemburg, Belgia oraz Holandia. Układ ten miał okazać się pomocny w zakresie organizowania handlu między tymi krajami, np. poprzez znoszenie taryf celnych w swoim obrębie. Miało to na celu również stopniowe uniezależnienie się Europy Zachodniej od Stanów Zjednoczonych, ale również w dalszym ciągu pogłębienie różnic gospodarczych między państwami socjalistycznymi a kapitalistycznymi.
Kolejnym układem tego typu był EFTA, czyli Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu, które powstało w czerwcu 1959 r. w Sztokholmie, a w jego skład weszły: Dania, Norwegia, Szwecja, Portugalia, Szwajcaria, Austria oraz Wielka Brytania. Stany Zjednoczone nie przyjęły z entuzjazmem istnienia dwóch różnych od siebie układów, gdyż nieopatrznie przyczyniały się one do stopniowego narastania rozłamu w obozie państw antykomunistycznych, stąd wzięły się naciski na Wielką Brytanię, by zechciała wstąpić do EWG, na co ta wyraźnie nie miała ochoty (przeciwstawiała się temu również Francja), ale ostatecznie uległa ona tym prośbom, w efekcie czego w 1961 r. rozpoczęła ona negocjacje z członkami EWG. Ostatecznie jednak protesty Francji okazały się skuteczne i Anglia nie przystąpiła do układu. Udało się tego dokonać dopiero 23 czerwca 1971 r., natomiast rok później, tj. 22 stycznia 1972 r. do EWG oraz do Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali dołączyła również Dania, Irlandia i Norwegia (Wielka Brytania nie przystąpiła wtedy do EWWiS). Jako dziesiąty członek do EWG 1 stycznia 1981 r. dołączyła Grecja.

Czas na Japonię


Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku doszło do pewnego załamania dominującej pozycji Stanów Zjednoczonych w świecie kapitalistycznym. Nadal pozostawały one co prawda „potęgą numer jeden”, ale pomiędzy nimi a Europą Zachodnią przestała rozpościerać się aż tak przytłaczająca przepaść ekonomiczna, co spowodowało, że rozwój przemysłu w krajach należących do EWG zaczął stopniowo zbliżać się, a czasem nawet przewyższać ten w wydaniu amerykańskim.
W tych warunkach na drugą potęgę ekonomiczną nieopatrznie wyrosła Japonia. Longin Pastusiak opisuje ten fenomen w sposób następujący: „Przyczyn tych sukcesów gospodarczych Japonii jest wiele, warto jednak podkreślić fakt, że kraj ten wydaje stosunkowo niewiele pieniędzy na zbrojenia. […] Społeczeństwo Japonii cechuje pracowitość, zdyscyplinowanie i niższa stopa życiowa w porównaniu z innymi rozwiniętymi gospodarczo krajami zachodnimi, a także stosunkowo wysoka wydajność pracy. Ważną rolę w gospodarce japońskiej odgrywa handel zagraniczny. Japonia ma dodatki bilans handlowy” (cytat ze s. 52-53). Ponadto Japonia po kolei zaczęła uniezależniać się od USA, zbliżając się w ten sposób coraz bardziej do krajów bloku socjalistycznego.

Współczesny kapitalizm


Jak widać zatem, współczesny kapitalizm wyrósł na podłożu licznych rozbieżności pomiędzy blokiem państw komunistycznych a demokratycznych. Aby podkreślić swą odmienność ideologiczną, należało wprowadzić szereg zmian, które oscylują głównie wokół zagadnień szeroko rozumianego rozwoju. Tak, to właśnie rozwój jest pierwszym motorem działań współczesnego kapitalizmu i takie też ma przyjmować on oblicze: jako system, który jest w „stanie płynnym” i nigdy nie stoi w miejscu, nie osiada na laurach.

OPRACOWANIE: Marta Akuszewska

BIBLIOGRAFIA:
Longin Pastusiak, „Świat kapitalistyczny po II wojnie światowej”, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1983, s. 4–54.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »